User:THOE-2/sandbox

From Wikipedia, the free encyclopedia

Marek Plewczyński "Wojny i wojskowość polska w XVI wieku. Tom I. Lata 1500-1548", p. 138-139

"...W sierpniu lub wrześniu 1516 r. dowództwo polskie zorganizowało akcję zaczepną na tereny tatarskie, która miała charakter zarówno odwetowy, jak i prewencyjny. Brat strażnika polnego Przecław Lanckoroński zebrał kilkaset koni jazdy zaciężnej i pocztów ochotniczych szlachty ruskiej i podolskiej. Dołączył starosta czerkaski i kaniowski Ostafi Daszkiewicz z oddziałem Kozaków dnieprowych. Siły obu dowódców liczyły w sumie 1200 zbrojnych. Przeszli oni szybkim marszem Podole litewskie wykorzystując zapewne tatarski szlak kuczmański, skręcili następnie na południowy zachód i poruszając się lewym brzegiem Dniestru dotarli w okolice Białogrodu. Napadli tu na osady tatarskie i tureckie, zagarniając znaczne łupy, zwłaszcza konie, owce i bydło. Brak ścisłych przekazów źródłowych utrudnia rekonstrukcję działań Lanckorońskiego i Daszkiewicza. Przypuszczalnie posuwając się na północ od jeziora Kujalnik zaatakowali oni wsie leżące na lewym brzegu Dniestru, m.in. Majak (Majak Geczit, Janyk Hisar) liczącą w II poł. XVI w. 80 dymów i zamieszkały przez Tatarów, Turków i chrześcijan. Znajdowała się tu po 1538 r. komora celna podległa oddalonemu ok. 55 km garnizonowi białogrodzkiemu. Szeroka w tym miejscu rzeka, którą pokonywano na łodziach, stanowiła naturalną przeszkodę zarówno dla polsko-litewskich napadów, jak i turecko-tatarskich pościgów. W celu odparcia ataku zaalarmowany namiestnik białogrodzki (możliwe, że po porozumieniu się z seraskierem ordy białogrodzkiej) pchnął za Dniestr oddział lekkiej posiłkowej jazdy (zapewne nogajskiej). Polacy i Kozacy ruszyli natomiast na południowy wschód, starając się jak najszybciej oderwać od przeciwnika. Obciążeni zdobyczą i ustępując szybkością zostali jednak doścignięci przez Tatarów i Turków nad Jeziorem Wydowym, czyli na wschód od limanu dniestrowego, który nosił nazwę jeziora. Stoczyli w trudnym poprzerywanym wąwozami terenie zwycięską bitwę z nieprzyjacielem, pogoń rozbili i szczęśliwie wrócili na Podole. Pokonali w sumie (licząc tylko od Bracławia) przeszło 600 km w trudnych warunkach terenowych. Jak zanotował M. Bielski w swej kronice: „jechali w kozactwo pod Białogród, zajęli dobytek turecki i tatarski, pędzili do domu... i z korzyścią wrócili. A natenczas się dopiero kozacy u nas wszczęli". Akcja Lanckorońskiego została więc pomyślana na wzór tatarskich i kozackich wypraw rabunkowych. Jej powodzenie wskazywało, że i oddziały polsko-litewskie zdolne są do działań zaczepnych na posiadłości tatarsko-tureckie..."

Related Articles

Wikiwand AI